Aktualności

WSPOMNIENIA Z WERNISAŻU

  • KONKURS *
  • ZDJĘCIA          

  • Wystawa fotografii kotów „Spójrz na mnie...” dobiegła końca.
    SPRZEDAŻ ZDJĘĆ WCIĄŻ JEDNAK TRWA
    NA NAJSZYBSZYCH CZEKAJĄ NIESPODZIANKI
    ufundowane przez sieć sklepów Kakadu oraz magazyn Kocie Sprawy

    Serdecznie dziękujemy autorom zdjęć, naszym Patronom (Prezydent m. st. Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz, magazynowi Kocie Sprawy, Fundacji VIVA! Akcja dla Zwierząt, gazecie Metro, serwisowi CafeAnimal.pl), Partnerom (centrum handlowemu Galeria Rembielińska, firmie arete, kluboksięgarni Między wierszami), Sponsorom (firmie TR STUDIO i osobom prywatnym) oraz sklepom Kakadu, wolontariuszom i przyjaciołom, którzy wsparli nasze działania.

    Dziękujemy także wszystkim odwiedzającym naszą wystawę. Jesteśmy wdzięczni zwłaszcza za listy, które wrzucaliście Państwo do naszej niebieskiej skrzynki na wystawie. Niezmiernie ucieszyły nas wszystkie ciepłe i mądre słowa, zabawne historie, którymi zechcieliście się z nami podzielić. Udowadniają one, że świat jest pełen małych i dużych miłośników kotów, którzy nie tylko dostrzegają wyjątkowość tych zwierząt, ale także są wrażliwi na ich los. Zgodnie z obietnicą publikujemy najciekawsze wypowiedzi dotyczące Państwa przemyśleń i doświadczeń związanych z kocim światem.

    Szanowni Państwo!
    Cieszy niezmiernie i napawa wielkim optymizmem fakt, że w dzisiejszym rozedrganym, pełnym ciągłego pośpiechu a pozbawionym nazbyt często wzajemnej życzliwości, codziennym życiu znajdujemy czas i radość w obcowaniu z kotami. Te sympatyczne zwierzęta, niekiedy określane ironicznym określeniem „futerkowych” wprowadzają w nasze życie dużo ciepła i sympatii. Osobiście kojarzą mi się z radosnym, beztroskim, pełnym rodzinnego ciepła i zabaw dzieciństwem, spędzonym pod opieką uroczych, nieżyjących już niestety dziadków. Codzienne obcowanie z dorosłymi i małymi kotami sprawiło, że jestem wrażliwy na ludzką i kocią krzywdę. Kocham zwierzęta i szukam w innych ludziach dobra. Wyrazy uznania za piękną i pełną ciepła wystawę kocich portretów.
    Serdecznie pozdrawiam
    Janusz Dziwota

    Koty są łagodne, mrukliwe i kulturalne.
    Dorian Wójcik

    My i nasz koci świat. Pamiętam jak dostałam mojego czarno-białego kicię na urodziny. Pomysł taki sobie, bo myślałam, że jestem typową psiarą. A tu proszę taka niespodzianka. Kot – Pan Kopytko jest największym „odstresowaczem”, mój drugi pan (ten ludzki) zawsze jak coś przeskrobie i wie, że mu powiem coś do słuchu, bierze kota na ręce i leci z nim do mnie. I cała złość mija jak sadza mi puchatą kulkę na kolanach. [...] I jeszcze co ciekawsze ten zwierz pilnuje mnie żebym się uczyła, siada na kocyku przy książkach i już mnie wypatruje...i tak omawiamy wszystkie zagadnienia dzień po dniu i – egzaminy zdane. A jeszcze tyle przed nami.
    Pozdrawiam serdecznie
    ja i mój kot
    Barbara B.

    Bądźmy mili dla naszych pupili, nie żałujmy im jedzenia żeby nie pozwolić do zasmucenia i nie dopuśćmy do chorób naszych pupili.
    Monika Skarżycka i Krzysztof Skarżycki (lat 8)

    Mam kota, który wabi się Bazyli. Bardzo go lubię, a jak zobaczyłam tą wystawę to zrobiłam mu zdjęcia i chciałabym je tu umieścić. Spędziłam z nim dużo zabawnych chwil. Gdy dorosnę zostanę nauczycielką i będę uczyć o kotach najwięcej.
    Ania (lat 7)

    Koty, kotki, koteczki. Najcudowniejsze zwierzaki na świecie. Życie z nimi jest wspaniała, ale tylko wtedy gdy naprawdę je kochamy i akceptujemy w pełni ich koci charakter i niezależność. W poprzednim życiu byłam na pewno kotem, w przyszłym też chcę nim być.
    Kociara

    Koty mają miły dotyk, są inteligentne i robią na ludziach zaciekawienie!!
    Brak podpisu

    Słynna teoria wygłaszana przez „nieznawców” kotów: koty nie przywiązują się do człowieka. Dziesięć z moich szesnastu kotów zostało wywiezionych w czasie powodzi na wieś, do mojego byłego męża weterynarza. Były tam cztery dni – karmione, głaskane, dopieszczane. Karmione, ale nie jadły, piły tylko wodę i siedziały na szafach. Wczoraj wróciły do domu. Jestem obłożona kotami. Znów nie jedzą, bo włażą na mnie, każą się głaskać i trącają mnie główkami. Rano obudziłam się przygnieciona całą dziesiątką. W tej kociej kołderce znalazły się również koty, które NIGDY nie spały ze mną w łóżku. Jestem szczęśliwa, że wróciły. Sądzę, że one też. Widzę to. Wróciły DO MNIE, nie tylko do domu.
    Maryla Weiss

    Koty są wredne. Ale na zmianę. Raz jeden, a raz drugi. Jak jeden jest wredny to drugi jest zaraz przytuluchowaty. I na odwrót. I ja nigdy nie wiem kiedy i który jest przytuluchowaty i milusiński, a kiedy złośliwy. Więc głaszczę, karmię i czasem się złoszczę.
    T. Jakubowski – właściciel dwóch łobuzów

    Bardzo ciekawa i potrzebna wystawa. Los kotów piwnicznych czasami jest straszny, ale trzeba walczyć o godne życie kotów w piwnicach! Ja to robię – kocham koty.
    „Łabiszyńska 23” – wspólnota